Obudziłam się przy lądowaniu.
Nie mam pewności kiedy zasnęłam. W moich uszach wciąż gra Justin Bieber, a gość obok mnie nadal śpi z otwartymi ustami wydając z siebie gardłowe dźwięki. Wyglądam przez okno, żeby przyjrzeć się Dublinowi, stolicy Irlandii, w której będę teraz mieszkać. Stąd muszę dostać się do Mullingar, miejscowości ( lub wsi, nie wiem ), w której mieszka moje wujostwo. Podejrzewam że ktoś po mnie przyjedzie, a jak nie to po prostu zasnę na lotnisku, jestem taka padnięta.
Wychodzę z samolotu i udaję się do odbioru bagaży. Pewnie wyglądam jak naćpana idąc z przygarbionymi plecami i na wpół przymkniętymi oczami, ale mało mnie to obchodzi. Gdy odbieram swoje walizki i torby jest jeszcze gorzej. Zawierają one cały mój dobytek i są naprawdę ciężkie.
Wlokę się noga za nogą i gdy już mam zamiar runąć plackiem na ziemię odzywa się głos
- Jen!
Wpadam na wybuch entuzjazmu znany też jako Sonia McCurdy i zostaję zgnieciona w uścisku. Niemal mogę poczuć jak oczy wychodzą mi z orbit, a płuca zmieniają się w rozgniecioną papkę.
- Whoa! No cześć! - wybucham śmiechem na ten napływ czułości.
- Nie mogłam się doczekać! Tak się za tobą stęskniłam... kuzynko.
- Taaa.... ja też.
- No a co.... huh... co z twoimi rodzicami? - mój dobry nastrój pryska niczym bańka mydlana.
- Hm... stracili prawa rodzicielskie, co już pewnie wiesz i rozwodzą się za dwa miesiące. - odwracam wzrok.
- Sorry, ja...
- Nah, nie martw się. Jest spoko.
Mam ochotę zwinąć się w kłębek na środku sali odlotów i rozryczeć się jak małe dziecko.
Siłą woli powstrzymuję się od tego i zmuszam moje spierzchnięte usta do uśmiechu.
- A gdzie twój brat?
- W samochodzie. Nie chciało mu się ruszyć dupy z tego ogrzewanego siedzenia. - prycha lekceważąco.
Przewracam oczami. Cały James. Jestem ciekawa czy przybyło mu tatuaży.
Kluczę pomiędzy ludzmi starając się nie zgubić Soni i odpowiednio manewrować walizkami. Torby przejęła ode mnie kuzynka.Dochodzimy do białego Range Rovera ( znaczy się kiedyś był chyba biały, teraz jest szaro - zakurzony ) i wrzucamy bagaże do przestronnego bagażnika.
Wsiadam na tylne siedzenie i szturcham pięścią Jamesa, który siedzi za kółkiem.
- Siema frajerze.
- Siema małolato. - Odpowiada odwracając się z uśmiechem.
Mogę zobaczyć, że przefarbował włosy, zrobił sobie piercing i kilka nowych tatuaży na ramionach.
- Wciąż niegrzeczny punk?
- Wciąż nieśmiała dziewica?
Tym pytaniem zamyka mi usta, a ja rumienię się głupio.
- Tak myślałem. - strzela mi uśmieszek i zapala silnik.
Jezuu... mam tylko 16 lat pedale.
Przez większość podróży jedziemy w ciszy, ale pod koniec Sonia odczuwa potrzebę żeby opowiedzieć mi o ich grupce znajomych. Jest ich 7, nie wliczając mojego kuzynostwa i wszyscy są punkami.
O, Boże...
Imiona wlatują mi jednym uchem, a wylatują drugim/
Tina ( hipokrytka ), Caroline ( rudzielec ), Harry ( kurewsko słodki ), Zayn ( jest taki tajemniczy ), Louis ( trochę gejowski ), Liam ( heh, ten porządny ) i Niall.
Przy ostatnim imieniu można wyczuć, ze to nim należy się najbardziej przejmować. Sonia wydaje z siebie ciche westchnienie i rozwodzi się nad tym jaki on jest cholernie gorący i seksowny, jak dobrze gra w nogę, jak zdobywa dziewczyny.
Szczerze nie za bardzo mnie to obchodzi. Gdy parkujemy przed domem idę prosto na górę spać, bo moja ciocia i mój wuja już śpią. Notuję tylko w myślach, żeby trzymać się od tego Nialla z daleka. Mam niemalże stu procentową pewność że mi się to uda.
Gdybym ja tylko wiedziała...
There is no me without you
Miłość zmienia wszystko. Zobacz jak zmienia ich. Blog to imagine, fanfiction o Niallu Horanie wszystkie wątki powstają wyłącznie w mojej wyobraźni i nie ma to nic wspólnego z żeyciem osobistym osób, których twarze są tu użyte. Chciałam opisać jak najlepiej życie w nienawiści i odrzuceniu w stosunku do samego siebie, a także pełne bólu chwile cierpienia. Mam nadzieje, że mi się to uda. Miłego czytania #TINMWY I przepraszam za ten błąd ortograficzny na obrazku.
środa, 19 sierpnia 2015
wtorek, 18 sierpnia 2015
Prolog
Nie wiedziałam że coś może zmienić moje życie tak bardzo.
Tak bardzo, że wydaje się zarazem lepsze, jak i gorsze.
Tak bardzo, że już go nie poznaję.
Tak bardzo, że przestałam go nienawidzić.
Tak bardzo, że aż boli.
To potrafi tylko ON.
Niall.
I to co do niego czuję.
Jestem Jennette Diana Fox.
Wysłuchaj mojej historii.
Tak bardzo, że wydaje się zarazem lepsze, jak i gorsze.
Tak bardzo, że już go nie poznaję.
Tak bardzo, że przestałam go nienawidzić.
Tak bardzo, że aż boli.
To potrafi tylko ON.
Niall.
I to co do niego czuję.
Jestem Jennette Diana Fox.
Wysłuchaj mojej historii.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)